
Oszustwa, wyłudzenia i nieuczciwe praktyki coraz częściej towarzyszą osobom starającym się o zdanie egzaminu na prawo jazdy. Mimo pomocy ze strony władz i organów ścigania, cyberprzestępstwa związane z branżą nauki jazdy wciąż stanowią znaczące zagrożenie dla słuchaczy szkół jazdy.
Choć umiejętności twórcze oszustów nie znają granic w wymyślaniu coraz to zmyślniejszych sposobów na swoją działalność, z kilkoma z nich można spotkać się w Internecie wręcz regularnie. Poniżej prezentujemy listę najczęstszych nieuczciwych praktyk, na które powinny być wyczulone osoby przystępujące do egzaminu na prawo jazdy.
Bez wątpienia jest to oszustwo nieustannie cieszące się największą popularnością w swojej niszy. Oszuści zamieszczają w Internecie fałszywe ogłoszenie, jakoby posiadali dostęp do kompletnej bazy pytań egzaminacyjnych wraz z odpowiedziami. Choć ceny za wykupienie dostępu do tego pakietu mogą znacząco się między sobą różnić, schemat działania jest zawsze praktycznie taki sam – po wykupieniu kontakt ze sprzedającym po prostu się urywa, lub na adres kupującego przesyłane są nieaktualne lub po prostu całkowicie nieprawdziwe pytania. I jeśli na tym cały precedens się skończy, ofiarę tego oszustwa możemy uznać za szczęśliwą.
Część oszustów korzystających z tej metody idzie o krok dalej i próbuje wyłudzać od swoich ofiar ich dane wysoce wrażliwe, takie jak adres zamieszkania, numer PESEL, numer dowodu osobistego i inne. Następnie dane te wykorzystywane są bezpośrednio przez oszusta lub, co gorsza, sprzedawane dalej, między innymi na dark webie.
Drugim najczęstszym sposobem na wykorzystanie kandydatów na kierowcę jest po prostu oferowanie im sprzedaży gotowego dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdów, bez potrzeby zdawania jakichkolwiek egzaminów. Jak zazwyczaj twierdzą autorzy tego typu ogłoszeń, wszystkie dokumenty są oryginalne i dostępne do odbioru już po 2 tygodniach. I to w wydziale komunikacji starostwa powiatowego. Ma to zapewnić brak jakichkolwiek problemów na drodze podczas ewentualnych kontroli…
Oczywiście, taki proceder nie może odbyć się darmo. Oszuści najpierw życzą sobą uiszczenia wpłaty, średnio jest to ok. 2500 zł. W cenę rzekomo jest wliczone załatwienie wszelkiej potrzebnej dokumentacji i komunikacja z takimi urzędami jak Wojewódzkie Ośrodki Ruchu Drogowego czy Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych.
Jednak podobnie jak z oszustami oferującymi dostępy do baz pytań, tutaj również kwestie opłat to dopiero wierzchołek góry lodowej. Wyłudzanie danych osobowych jest tutaj nawet częstsze, co z resztą nie powinno dziwić, zważywszy na specyfikę tego przekrętu.
Innym sposobem na zdobywanie danych lub pieniędzy od ludzi, którzy wciąż jeszcze nie zdali egzaminu na prawo jazdy, jest… zaoferowanie im, że zda się go za nich (sic!). Wystarczy swojemu pełnomocnikowi przesłać wszystkie potrzebne dane i skany dokumentów, by mógł on podać się za nas w WORD-zie, w którym następnie zda pod naszym imieniem i nazwiskiem obie części egzaminu.
Problem polega jednak na tym, że do takiego egzaminu w ogóle nie dochodzi – cyberprzestępca, najczęściej zaraz po otrzymaniu od nas wszystkich potrzebnych danych i zapłaty za swoje usługi, po prostu znika gdzieś w odmętach sieci. A my, podobnie jak w przypadku poprzednich typów oszustw, możemy się tylko domyślać, co stanie się z naszymi danymi wrażliwymi.
Powszechnie uznaje się, że duży popyt i niemalejąca popularność zdobywania uprawnień do prowadzenia pojazdów wśród kandydatów na kierowców jest spowodowany przede wszystkim niską zdawalnością egzaminów w Wojewódzkich Ośrodkach Ruchu Drogowego. Jednak problem jest nieco bardziej złożony, więc dobrze byłoby przyjrzeć mu się nieco szerzej.
Przygotowując procedury egzaminacyjne i pytania, za priorytet uznaje się poprawę bezpieczeństwa na drogach. Z tego względu egzaminy nie powinny być zbyt łatwe. Powinny one sprawiedliwie oddzielać osoby już świetnie radzące sobie na drodze od tych, które jeszcze muszą popracować nad swoimi umiejętnościami panowania nad kierownicą.
I choć bezpieczeństwo na polskich drogach powoli zaczyna się poprawiać, eksperci wskazują na fakt, iż przede wszystkim jest to spowodowane pracami remontowymi i modernizacją polskich dróg, nie zaś z ciągłymi zmianami w sposobach egzaminowania. Według danych policji w 2023 r. w Polsce doszło do ponad 20 tysięcy wypadków drogowych. To znacznie mniej niż na przykład dziesięć lat temu, gdy liczba ta oscylowała w okolicach 35 tys. wypadków. Choć co do zasady Polska znajduje się w pierwszej dziesiątce krajów europejskich, jeśli chodzi o wypadki drogowe, zamyka ona tę stawkę, ustępując miejsca między innymi Niemcom, Włochom, Hiszpanii, Francji czy Belgii.
Choć w Polsce uzyskanie prawa jazdy jest zauważalnie trudniejsze niż w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej, nasz system egzaminacyjny jedynie w nieznacznym stopniu wpływa korzystnie na bezpieczeństwo na drogach. Średnia zdawalność egzaminów praktycznych na prawo jazdy w Polsce od około 5 lat waha się w okolicach 50%. Choć nie jest to wcale tak mało, w wielu WORD-ach zdawalność jest na znacznie niższym poziome. Dla przykładu, w 2021 r. WORD-em z najniższą zdawalnością w naszym kraju był ośrodek w Koszalinie, w którym wynosiła ona niechlubne 25,4%.
Jak można się domyślać, nie jest tak bez przyczyny. Niska zdawalność to dla WORD-ów świetny interes. Opłaty, które zdający muszą uiszczać za każdorazowe podejścia do egzaminów, wynoszą około 88% całości ich przychodów.
O ile w kontekście bezpieczeństwa w sieci nic nie zastąpi nam naszego zdrowego rozsądku, istnieje kilka dobrych praktyk i zasad, o których warto pamiętać podczas korzystania z Internetu. Oto najważniejsze z nich:
Choć w dzisiejszych czasach brzmi to jak truizm, wciąż stosunkowo mało internautów dba o bezpieczeństwo połączenia z siecią tak, jak powinno. Zaniedbując tę kwestię, po prostu zapraszamy hakerów do korzystania ze swoich danych i urządzeń.
Silne hasło, złożone z co najmniej 14 znaków, pośród których znajdziemy zarówno litery (różnej wielkości), jak i cyfry oraz znaki specjalne, bardzo trudno jest podrobić lub odtworzyć. I tylko takie może zagwarantować nam dziś bezpieczeństwo w sieci. Przy czym należy pamiętać, że nic nie trwa wiecznie i nawet najsilniejsze hasła powinny być regularnie zmieniane. Warto wspomnieć też o tym, iż dobrą praktyką jest nieużywanie w swoich hasłach realnie istniejących słów, wyrażeń lub łatwych do odgadnięcia informacji, takich jak daty urodziny czy rocznic.
Nowe wersje aplikacji najczęściej publikowane są ze względu na łatanie luk w zabezpieczeniach. By zyskać pewność, że Twoje urządzenia i dane są prawidłowo chronione, zawsze upewniaj się, że korzystasz wyłącznie z najnowszych wersji aplikacji i oprogramowania.