W ustawie z dnia 20 czerwca 1997 roku “Prawo o ruchu drogowym” znajdziemy wyjaśnienie dwóch pojęć: “autostrada” i “droga ekspresowa”. Autostrada to droga dwujezdniowa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi, na której nie dopuszcza się ruchu poprzecznego, przeznaczona tylko do ruchu pojazdów samochodowym, z wyłączeniem czterokołowca, które na równej, poziomej jezdni mogą rozwinąć prędkość co najmniej 40 km/h, w tym również w razie ciągnięcia przyczep. Za złamanie tego zakazu grozi mandat w wysokości 250 zł.

Z kolei droga ekspresowa to droga dwu- lub jednojezdniowa, oznaczona odpowiednimi znakami drogowymi, na której skrzyżowania występują wyjątkowo, przeznaczona tylko do ruchu pojazdów samochodowych, z wyłączeniem czterokołowca.

autostrada prędkość polska



Jak jeździć autostradą?

Przede wszystkim pamiętajmy, aby jechać rozsądnie i z odpowiednią prędkością. W Polsce maksymalna prędkość na autostradzie wynosi 140 km/h. Jazda 130-140 km/h jest bardzo rozsądna. Oczywiście, jeśli nasze auto i warunki atmosferyczne na to pozwalają. Przy szybszej jeździe, w większości samochodów spalanie rośnie w zastraszającym tempie. Starajmy się jechać płynnie i z równą prędkością. Nieuzasadnione przyspieszanie i zwalnianie może denerwować innych kierowców. Nie denerwujmy się jednak na kierowców, którzy jadą prawym pasem np. 90 km/h. Dostępne są dwa pasy ruchu, dlatego każdy może jechać w swoim tempie.

Znaki D-7 i D-9, czyli odpowiednio droga ekspresowa (maksymalna prędkość 120 km/h na dwujezdniowej i 100 km/h na jednojezdniowej) i autostrada (maksymalna prędkość 140 km/h) automatycznie podnoszą dopuszczalną prędkość pojazdu do obowiązujących na takich drogach.

Dopuszczalna prędkość jest ograniczana w pobliżu węzłów, odcinków w budowie i przed bramkami poboru opłat. Pamiętajmy, aby bezwzględnie przestrzegać limitów prędkości. Przy dużych szybkościach, droga hamowania automatycznie się wydłuży.

O czym należy pamiętać, jadąc autostradą?



Jeśli chcemy jechać autostradą, zwróćmy koniecznie uwagę na prędkość. Dopuszczalna prędkość na autostradzie to 40-140 km/h. Jednak nie jest to jedyna zasada, o której musimy pamiętać. Istnieje bezwzględny zakaz zawracania i cofania. Za takie wykroczenie grozi mandat w wysokości 300 zł i 5 punktów karnych. Na autostradzie nie wolno holować innych pojazdów. Jeśli złamiemy ten przepis, musimy liczyć się z mandatem w wysokości 200 zł. Holować może tylko pomoc drogowa i to tylko do najbliższego zjazdu.

Samochód możemy zatrzymać tylko w ściśle określonych Miejscach Obsługi Podróżnych (MOP). Jeśli zatrzymamy się na postój innym miejscu niż parking i stacja benzynowa, grozi nam mandat w wysokości 300 zł. Jeśli wybieramy się w długą trasę i chcielibyśmy odpocząć w trakcie podróży, sprawdźmy wcześniej na mapie, gdzie znajdują się MOP.

Jeśli jednak nasz samochód odmówi posłuszeństwa na autostradzie, musimy obligatoryjnie zatrzymać się na pasie awaryjnym, włączyć światła awaryjne i wyjść z auta drzwiami znajdującymi się po stronie pasażera. Następnie musimy postawić trójkąt ostrzegawczy i zadzwonić po pomoc drogową. Pasażerowie i kierowca powinni wyjść z auta i ubrać kamizelki odblaskowe (jeśli są dostępne) i zejść z autostrady, np. za barierkę.

Zachowajmy odpowiedni odstęp.


Należy zachować odpowiedni odstęp między autami. Musi wynosić przynajmniej dwie minimum. Niestety jazda po mieście wyrabia w nas często złe nawyki. Często jeździmy zderzak w zderzak, w malutkich odległościach. Czasami kierowcy przenoszą swoje przyzwyczajenia na autostradę i drogę ekspresową. Jest to poważny błąd. Nie możemy zapomnieć, że przy znacznych prędkościach, droga hamowania się wydłuża. Nie zachowując właściwego odstępu, nie zostawiamy sobie czasu na reakcję.

Nie zmieniajmy co chwilę pasa


W przypadku korka na autostradzie, nie zmieniajmy co chwila pasa, zastanawiając się, który będzie szybszy. Nie poganiajmy wolnych kierowców, używając długich świateł lub podjeżdżając pod zderzak. Takie manewry są niebezpieczne.

Jak wyprzedzać na autostradzie?

Jadąc autostradą, pamiętajmy, aby nie blokować lewego pasa, który służy do wyprzedzania. Nie możemy nim jechać, gdy prawy pas jest wolny. Mandat za takie wykroczenie wynosi 150 zł i dwa punkty karne. Lewy pas służy jedynie do wyprzedzania, jeśli prawy pas jest wolny, powinniśmy nim jechać. Starajmy się też nigdy nie wyprzedzać z prawej strony. Jeśli chcemy zmienić pas na trasie szybkiego ruchu, przygotujmy się do tego odpowiednio. Zasygnalizujmy manewr z dużym wyprzedzeniem. Sprawdźmy również w lusterku, że nie zajedziemy nikomu drogi. Na autostradach i drogach ekspresowych osiągamy duże prędkości. Dlatego nawet otarcie się samochodów o siebie, może mieć poważne konsekwencje.

wyprzedzanie na autostradzie



Unikajmy gwałtownych manewrów


Pamiętajmy, aby nie wykonywać gwałtownych manewrów na drodze szybkiego ruchu. Każdy kierowca musi być skoncentrowany i czujny. Wszyscy jeżdżą tutaj bardzo szybko, dlatego nawet najmniejszy błąd może sporo kosztować. Trzy sekundy nieuwagi przy prędkości 140 km/h, oznacza, że przejechaliśmy bez kontroli prawie 120 metrów(!!!). Istnieje duże ryzyko, że zderzymy się wtedy z autem jadącym przed nami. Dlatego bądźmy w pełni skoncentrowani i unikajmy niebezpiecznych manewrów.

Jeżeli przez swój nieprzemyślany manewr, zmusimy innego kierowcę jedynie do przyhamowania, policja może stwierdzić, że wymusiliśmy pierwszeństwo. Jeśli jednak przez naszą jazdę, kierowca musiał nagle zahamować, stworzymy zagrożenie na drodze. Liczmy się wtedy z mandatem w wysokości 500 zł i 6 punktami karnymi.

Dostosujmy prędkość do warunków pogodowych


Oczywiście, prawo określa dopuszczalną prędkość na autostradzie i drodze ekspresowej. Jednak zawsze dostosujmy prędkość do aktualnych warunków pogodowych. Jeśli pada śnieg lub deszcz albo jest mgła, zwolnijmy. Przy dużym natężeniu ruchu, szybka jazda może być bardzo ryzykowna.

Uważajmy, zjeżdżając z autostrady


Skoncentrujmy się, zjeżdżając z autostrady. Nadmierna prędkość często prowadzi do wypadków w pobliżu autostrad. Jadąc przez długi czas z prędkością 140 km/h, zwalniając do 70 km/h, możemy mieć złudzenie, że jedziemy niezwykle wolno. Takie zjawisko nazywamy syndromem autostradowym. Jest jedną z przyczyn niebezpiecznych zdarzeń.